Historia polskiego kolagenu

Historia i rozwój polskiego kolagenu rybiegoMoja przygoda z Kolagenem Naturalnym zaczęła się od przeczytania, gdzieś w internecie, artykułu o historii tego specyfiku. Prawdę mówiąc od razu mnie zafascynowała i wzbudziła ciekawość, która trwa do dzisiaj. Pozwólcie, że podzielę się z wami moimi odkryciami.

Kolagen znany był w medycynie i kosmetologii od lat 20-tych XX w., jednak wykorzystywano zazwyczaj jego formy wielocząsteczkowe, czyli postaci: włóknistą lub rzadziej fibrylarną. A zatem dziedzinom tym znany był wyłącznie kolagen czwarto- i piątorzędowy. Nie wykorzystywano w ogóle postaci molekularnych, helis lub potrójnych helis. Przyczyną tego braku był fakt, iż nikt przez bardzo długi czas nie zdołał pozyskiwać go poza żywym organizmem w ilościach użytkowych pozwalających na masową dystrybucję.

Po prostu - jest to forma tak delikatna, że rozpadała się zawsze po wyizolowaniu jej z żywej tkanki. Rozpad potrójnej helisy kolagenu okazał się całkowicie nieprzewidywalny, wskutek czego odwrócił on uwagę koncernów farmaceutycznych i kosmetycznych od prób pozyskiwania kolegenów niższorzędowych. Uznano, iż potrójna helisa jest niemożliwa do utrzymania stabilnie po wyizolowaniu, a pojedyncze peptydy pochodzące z rozpadu białka zupełnie nieprzydatne.

Jakże mylnie!

Kolagen wielocząsteczkowy był dość często wykorzystywany od połowy XX wieku m.in. do: implantów chirurgii plastycznej, w płynach rozpuszczających szwy chirurgiczne, niwelowania blizn pooperacyjnych itp. Jego zastosowanie było także szerokie w kremach przeciwzmarszczkowych czy emulsjach nawilżających. Ale to co znamy pod nazwą "kolagen" to hydrolizaty, czyli przetworzone formy włókien kolagenowych, które pełniły i pełnią tylko i wyłącznie role nawilżające i nigdy nie były aktywne biologicznie, a tym bardziej zdolne do przenikania przez naskórek w głąb skóry.

Tymczasem rozpoczęła się zupełnie inna, fascynująca historia. W latach 70tych i 80tych Polska Rzeczpospolita Ludowa posiadała sławną na całym świecie szkołę biochemii białek organizmów morskich. Jak na tamte czasy, uczeni posiadali nowoczesne zaplecze i nawet specjalistyczny statek badawczy „Profesor Siedlecki”.

Polska prowadziła ambitny program badawczy nad pozyskiwaniem białek spożywczych z oceanów, głównie z planktonu. Niestety wskutek kryzysu gospodarczego wieszczącego upadek komunizmu, ale przede wszystkim alternatywnym rozwiązaniem problemu niedoboru białka (uprawy transgeniczne), program ten został przerwany.

Na przełomie lat 1985-86, chemicy Pracowni Badań Spółdzielczości Rybackich w Gdyni: A. Michniewicz, M. Skrodzki, H. Kujawa wyizolowali ze skóry rybiej niezwiązane molekuły trzeciorzędowego kolagenu, które w trakcie procesu hydratowały (czyli przyłączały cząsteczki wody, niczym płaszcz lub ochrona w trakcie transportu), dzięki czemu po raz pierwszy w dziejach historii, zachowały stabilną postać potrójnej helisy poza żywym organizmem.

Teraz wiemy, że tak uzyskany hydrat wystarczyło jedynie w odpowiedni sposób przefiltrować, by stał się gotowym kosmetykiem o niesamowitych właściwościach pielęgnacyjnych, przeciwzmarszczkowych i nawilżających, jak również niezwykle skuteczną maścią na różne oparzenia, odleżyny, otarcia, uczuleniowe zmiany na skórze i inne.

Kolejne lata pokazały i to zupełnie spontanicznie (ludzie sami z siebie to odkryli), że hydrat kolagenowy spożywany nawet na surowo, wpływa m.in. na wzmocnienie naszych kości, stawów i wiele innych dobroczynnych skutków.

Co najciekawsze – hydrat tropokolagenu okazał się całkowicie transepidermalny, czyli zdolny do przedostania się przez ochronną barierę naskórka. Potrójne helisy kolagenu rybiego wraz z resztkami białkowymi tworzyły żel, którego temperatura stabilności zależna była od temperatury żerowania w naturze ryby-dawcy oraz od samego procesu wytwórczego. W praktyce w początkowych latach było to zaledwie 5-150C.

Niestety – mimo opatentowania tego odkrycia, nasi chemicy nie zdobyli dzięki temu ani sławy ani pieniędzy. Polska w dalszym ciągu nie była zbyt przychylnym krajem do rozwoju tej dziedziny kosmetologii. Natywnym kolagenem rybim nie zainteresował się żaden poważny inwestor - przede wszystkim ze względu na jego bardzo dużą problematyczność w dystrybucji, która (w oczach koncernów) nie pokrywała się z fantastycznymi efektami aplikacji. Z ich punktu widzenia preparat ten był obarczony zbyt dużym ryzykiem dystrybucyjnym, czyli mówiąc obrazowo: kto zapłaci za produkt, który zepsuje się, chociażby w trakcie drogi ze sklepu i straci swoje właściwości? 

Przyczyną małej sławy kolegenu rybiego było również ogromne nieporozumienie, które rosło wraz z początkiem jego powstawania. Być może z powodu nieumiejętnego przedstawiania tego produktu przez specjalistów od PR, każdy (ale głównie kosmetolodzy, dermatolodzy) kto słyszał o „żywym, aktywnym biologicznie i transepidermalnym” kolagenie, reagował niemałym sceptycyzmem i niechęcią do tego produktu (wielu podejrzewało zwykłe oszustwo). Przez długi okres czasu polscy marketingowcy nie potrafili odpowiednio zareklamować i przełamać opór środowiskowy wobec kolagenu rybiego. Wtedy doszło też do przedziwnej sytuacji. Mianowicie po śmierci dwóch z trzech wynalazców metody pierwotnej, w momencie, gdy minął już okres ochrony prawnej ich odkrycia, polski Urząd Patentowy pozwolił na wielokrotne powtórne "odkrycia" metody hydratacji, która w istocie była powieleniem poprzedniej. Te wszystkie powyższe czynniki bardzo źle wpływały na sławę i opinię o polskim kolagenie.

Począwszy od roku 2003, polski rynek żeli kolagenowych stopniowo opanowała firma COLWAY. Dzięki najlepszemu jakościowo kolagenowi, sprzedawanemu pod marką Kolagen Naturalny, firma ta zmonopolizowało de facto rynek tropokolagenu, którego odporność temperaturową stopniowo podniesiono do 28oC oraz zmieniono skład na w 100% naturalny ograniczając go tylko do rekordowych 5 składników: wody, kolagenu, śladowych ilości elastyny, kwasu mlekowego oraz glikolu kaprylowego. Wszystkie te substancje występują naturalnie w naszej skórze.

Początki i rozwój Colway i Kolagenu Naturalnego

W końcu produkt ten można było nazwać „Kolagenem Naturalnym” i dzięki niezwykle dobrej jakości i skuteczności, praktycznie wyeliminować z rynku konkurencję, która proponowała gorszej jakości wersje tego niszowego produktu.

Z czasem na wniosek dr S. A. Batieczki Colway wprowadził fenomenalny produkt Colvita – najlepszy na świecie nutrikosmetyk i kolagenowy suplement diety. Jest to liofilizowana forma Kolagenu Naturalnego, czyli konglomerat wolnych aminokwasów kolagenowych o niewyobrażalnej zdolności przyswajania (jest w postaci już przetrawionej) i wykorzystania anabolicznego na poziomie nawet 99 NNU. Takiego produktu nie ma na rynku, a o jego skuteczności krążą już legendy.

Naukowcy prowadzili ciągle badania nad zwiększeniem odporności temperaturowej Kolagenu Naturalnego (gdyż jego wrażliwość ograniczała jego światową karierę). Po dekadach badań, tysiącach prób i eksperymentów przyszło zwycięstwo! Udało się w końcu opracować żel kolagenowy nowej generacji, odporny temperaturowo i nazwano go Kolagenem Natywnym. Osiągnięto to poprzez spektakularne osiągnięcie, nieosiągalne dla nikogo – kontrolowany rozpad potrójnych helis kolagenowych. Tak powstały żel cechuje się niebywałą czystością biologiczną oraz zdolnością wiązania i transportowania dodatkowych cennych substancji kosmetycznych. W efekcie powstają żele o bardzo silnym działaniu pielęgnacyjnych: Kolagen Natywny Gold oraz absolutna sensacja – Kolagen Natywny DNA - kosmetyk, który wzbogacony jest o łańcuchy DNA i RNA.

Równolegle do Kolagenów Natywnych opracowano doskonały tak w formie jak i działaniu Atelokolagen Colway. Ten niezwykły preparat jest połączeniem prokolagenu, tropokolagenu i atelokolagenu z esencją jedwabiu (serycyną). W efekcie powstał niezwykle przyjemny kosmetyk o bardzo potężnym działaniu antyage.

W efekcie – bez żadnej kampanii reklamowej, posiłkując się tylko i wyłącznie bazą konsumencko-dystrybutorską, Colway systematycznie zwiększa ilość sprzedanych opakowań Kolagenu Naturalnego, Kolagenu Natywnego i Atelokolagenu Colway, a liczba ichużytkowników sięga setek tysięcy. I stale rośnie, gdyż ten cudowny preparat sam zyskuje sobie uznanie klientów.

Zatem – mój drogi czytelniku – jeśli zależy Ci na prawdziwych efektach działania kolagenu, gwarantujemy, że z kolagenami Colway i produktami pochodnymi i wspierającymi ich działanie, na pewno się nie zawiedziesz. Bo to jest naprawdę produkt wyjątkowy czego doświadczam osobiście dosłownie na własnej skórze.

 

Potrzebujesz pomocy? Masz pytanie? Zapraszamy:

Telefon komórkowy: +48 690-466-773
Komunikator Skype: Bodycollagen
Portal społecznościowy FaceBook: https://www.facebook.com/BodycollagenPolska/